Złożoność projektów przejściowych może uniemożliwić przyjęcie standardu USB-C, ale rozprzestrzenianie się jednorazowych zasilaczy sieciowych przyczynia się do powstawania odpadów elektronicznych.
Kiedy w 2014 roku wprowadzono USB-C, ogłoszono je rozwiązaniem, którego wszyscy potrzebowali, aby stawić czoła problemowi kwantowego USB – za każdym razem, gdy podłączasz urządzenie USB, wtyczka jest włożona niewłaściwą stroną do góry, ale mimo to nadal jest w niewłaściwym położeniu, nawet po jej obróceniu. USB-C zostało również zaprojektowane tak, aby było wystarczająco elastyczne, aby dostarczać zasilanie do urządzeń – (obecnie wycofany z produkcji) 12-calowy MacBook próbował zaspokoić wszystkie potrzeby użytkowników w zakresie zasilania i łączności za pomocą jednego portu USB-C.
Pomimo najlepszych intencji, pięć lat później, adopcja USB-C nadal jest tragicznie nierówna. Obsługa danych przez USB-C jest chaotyczna, ponieważ standaryzowanych jest osiem różnych typów kabli. Fundacja Raspberry Pi nie była w stanie zapewnić odpowiedniej obsługi zasilania przez USB-C, a pierwsze partie Raspberry Pi 4 nie były kompatybilne z kablami USB-C zaprojektowanymi z myślą o zasilaniu.
„Inteligentna ładowarka z kablem oznaczonym znakiem elektronicznym błędnie zidentyfikuje Raspberry Pi 4 jako akcesorium audio i odmówi zasilania” – powiedział Ebon Upton, współtwórca Raspberry Pi.
Podobnie, początki technologii USB-C zostały przyćmione przez niestandardowe kable, co sprawiło, że entuzjaści i profesjonaliści zaczęli szukać porady u Bensona Leunga, inżyniera Google, który szybko stał się symbolem USB-C po serii recenzji na Amazonie, w których wskazano potencjalnie niebezpieczne niestandardowe kable.
„Ten problem, problem ze zgodnością USB, nie dotyczy tylko złącza Type-C; istnieje od samego początku. Zawsze istniały tanie, nieuczciwe kable, które nie spełniały specyfikacji” – powiedział Mark Fu, starszy dyrektor ds. marketingu w Cypress Semiconductor. „Zawsze istniały urządzenia, które nigdy nie przeszły certyfikacji, a nawet przypadki, w których większość urządzeń miała logo USB, ale nie współpracowały ze sobą, przez co podczas sesji debugowania dochodziło do swoistej kłótni. »Jestem zgodny«. »Ja też«. »Mam logo«. »Ja też«. Dlaczego nie działają?”
USB-C, wdrożone jako standard w urządzeniu i niezależnie od producenta, powinno stać się wiodącym standardem w branży elektronicznej. W optymalnych warunkach USB-C powinno być w stanie zasilić niemal wszystko, ograniczając produkcję istniejących adapterów jednorazowego użytku.
„Mam Amazon Echo. Przeniosłem je z salonu do sypialni. Z jakiegoś powodu, pokonując te 6 metrów, zgubiłem zasilacz” – powiedział Fu. Po znalezieniu zastępczego zasilacza na Amazonie, długość zastrzeżenia była alarmująca. „Ten zasilacz jest przeznaczony do Echo i Fire TV drugiej generacji; nie jest przeznaczony do żadnego innego głośnika Amazon; nie jest przeznaczony do Fire TV pierwszej generacji”. To produkty tego samego producenta i należą do tej samej kategorii urządzeń, zużywające niemal tyle samo lub podobną ilość energii. Dlaczego nie używać tylko jednego zasilacza?” – zapytał Fu.
Te podobne, choć wzajemnie niekompatybilne zasilacze, stanowią problem elektrośmieci. Typowy okres eksploatacji tych inteligentnych urządzeń domowych wynosi od 2 do 4 lat, jednak w przypadku zasilaczy jednorazowego użytku ilość elektrośmieci generowanych przez te urządzenia może szybko się kumulować.
Podróżujący doskonale rozumieją trudności, jakie stwarzają zasilacze. Podróżując służbowo, zabierasz ze sobą mnóstwo elektroniki – co najmniej notebooka i smartfona, a także inne akcesoria, takie jak słuchawki bezprzewodowe, aparaty fotograficzne, golarki elektryczne i inne, w zależności od potrzeb. Ładowanie tych urządzeń dodaje do torby drugie urządzenie, a ich waga szybko rośnie.
Teoretycznie USB-C powinno być oczywistym wyborem dla większości urządzeń elektronicznych. USB typu C może dostarczać 100 W, 20 V przy 5 amperach, co pokrywa szeroki zakres zastosowań elektronicznych. Jednak wdrożenie zasilania przez USB-C nie jest tak proste, jak w przypadku prostych połączeń typu „beczkowo-pinowych”. „Umożliwienie zasilania przez port typu C wymaga nakładów finansowych. Trzeba zastosować dodatkowy krzem, ponieważ zwiększa on moc, ochronę zasilania, urządzenie ma większą moc, [potrzebny jest] przełącznik niskonapięciowy, MOSFET do włączania i wyłączania zasilania, dodatkowe komponenty do regulacji tego zasilania, szybkość włączania i wyłączania zasilania” – powiedział Fu. „Więc jest to kompromis między kosztami a zestawieniem materiałów”.
Dla hakerów z ograniczonym budżetem, którzy budują własną elektronikę, dodatkowa złożoność nie musi wykluczać USB-C z możliwości domowych projektów. Zestaw EZ-PD (Power Delivery) firmy Cypress jest przeznaczony dla projektantów, którzy chcą zmodernizować swoje projekty. Zawiera złącze USB typu C, które dostarcza zasilanie do bloku zacisków, do którego można podłączyć złącze pin-and-barrel.
Aby dowiedzieć się więcej, sprawdź artykuły „Możesz wdrożyć Wi-Fi 6 już teraz, ale korzyści płynące z 5G dla Twojej organizacji mogą być kwestią lat” i „Intel oficjalnie prezentuje Chaco Canyon, pierwszy bezwentylatorowy komputer NUC od pięciu lat” w serwisie TechRepublic.
Dostarczamy najważniejsze wiadomości ze świata technologii biznesowych o firmach, ludziach i produktach, które rewolucjonizują planetę. Dostarczamy codziennie.
James Sanders jest etatowym dziennikarzem zajmującym się technologiami w TechRepublic. Zajmuje się technologiami przyszłości, w tym komputerami kwantowymi, sztuczną inteligencją/uczeniem maszynowym i technologią 5G, a także chmurą obliczeniową, bezpieczeństwem, oprogramowaniem typu open source, mobilnością i wpływem globalizacji na branżę, ze szczególnym uwzględnieniem…
Czas publikacji: 18-10-2019





